Zaloguj
Reklama

Alternatywa dla tradycyjnej szczoteczki

Autor/autorzy opracowania:


Alternatywa dla tradycyjnej szczoteczki
Fot. Shutterstock
(0)

W ciągu 60 lat życia zużywamy około 360 szczoteczek do zębów, zakładając że wymieniamy je co 2 miesiące. Niestety wpadając w rutynę odechciewa nam się codziennego czyszczenia i często odpuszczamy pielęgnację jamy ustnej. Unikanie szczotkowania może nas jednak słono kosztować.

Reklama

Mycie zębów często kojarzone jest z nieprzyjemnym obowiązkiem. Rano po przebudzeniu w pośpiechu zapominamy o czyszczeniu, a po wyczerpującym dniu z niego rezygnujemy. – W zabieganiu każda minuta jest na wagę złota. Jednorazowej „wpadki” nie należy rozpatrywać w kontekście tragedii, jednak wielokrotne omijanie pielęgnacji, z pewnością skończy się wizytą w gabinecie – radzi dr n. med. Magdalena Niżańska. Szczotkowanie nie musi jednak zawsze odbywać się w ten sam, monotonny sposób. Prezentujemy przykłady niekonwencjonalnych rozwiązań, którymi warto urozmaicić codzienny rytuał.  

Język w ruch

Szczoteczka nie zawsze musi wyglądać tak samo. Nakładana na język z plastikowymi kolcami po obu stronach może być doskonałym zamiennikiem tej ze zwykłym włosiem. Tongue to teeth (T2T) to innowacyjny gadżet, który sprawdza się zarówno w domu, jak i podczas wyjść. Niekwestionowaną zaletą jest brak konieczności stosowania pasty, bowiem wypustki w nakładce są już nią fabrycznie pokryte. Jak wygląda mycie tą szczoteczką? Wystarczy nałożyć T2T na język i oblizywać nim zęby. Proste i praktyczne narzędzie, które z łatwością można schować nawet do małej torebki.

Równie ciekawym gadżetem jest Rolly, czyli czyścik kształtem przypominający gumowy dysk z wypustkami. Niezwykle prosty w użyciu i nie wymagający wiele wysiłku – wystarczy włożyć go do ust i powoli przesuwać między zębami. Za sprawą umieszczonych na nim 276 kolczastych włókien usuwa resztki jedzenia zalegające w jamie ustnej. Xsylitol oraz fluor pomagają zwalczać bakterie oraz przyczyniają się do wzmocnienia szkliwa. Dodatkowo podczas stosowania pastylki nasze dziąsła zostaną sowicie wymasowane. Ta metoda doskonale sprawdzi się podczas podróży, a także gdy szybko chcemy pozbyć się nieświeżego oddechu.


fot. panthermedia

Z ekologią za pan brat

Stosowana od przeszło 3 tysięcy lat w krajach Bliskiego Wschodu. Zastępuje szczoteczkę, pastę i nić. Nazywana gałązką do czyszczenia zębów. Poznajcie miswak, czyli korzeń drzewa arakowego. Jego stosowanie wykazuje właściwości antybakteryjne, dzięki zawartym alkaloidom. Co więcej, w swoim składzie ma krzemionkę, która działa wybielająco na zęby. Jak stosować miswak? Na początek usuwamy ok. 1,5 cm kory z końcówki gałęzi. Pod nią znajdują się włókna, które należy zamoczyć w letniej wodzie. Następnie stosujemy jak zwykłą szczoteczkę. Jego niekwestionowaną zaletą jest brak konieczności używania pasty. Dzięki zawartym w nim składnikach do właściwej pielęgnacji wystarczy wyłącznie gałązka miswaku.
Takie rozwiązanie jest bardzo popularne w krajach afrykańskich, gdzie zwykła szczoteczka to wyrób luksusowy. Rozszczepione gałązki świetnie oczyszczają nie tylko zęby, ale również przestrzenie między nimi. Właściwości zależą od rodzaju drzewa, niektóre mogą uśmierzać ból czy działać antybakteryjnie – komentuje dr n. med. Magdalena Niżańska.

Nieważne, czy wybierzemy tradycyjną szczoteczkę, czy zdecydujemy się na nowoczesny wynalazek. Czyszczenie zębów minimum dwa razy w ciągu dnia powinno być wpisane w harmonogram każdego dnia. Poświęcając 3 minuty rano i wieczorem zapewniamy sobie zdrowy i piękny uśmiech.

Reklama
(0)
Komentarze