Zaloguj
Reklama

Czy elektroniczne papierosy mogą prowadzić do chorób jamy ustnej?

Czy elektroniczne papierosy mogą prowadzić do chorób jamy ustnej?
Fot. medforum
(0)

Czy e-papierosy są bezpieczne? Znaleźliby się na pewno tacy, którzy zdecydowanie odpowiedzieliby, że tak, lekarze są jednak coraz częściej innego zdania. Jedne z ostatnich doniesień dotyczących wpływu e-papierosów na zdrowie skupiają się na ich działaniu na tkanki jamy ustnej. W Nowym Jorku i w Kanadzie przeprowadzono co prawda dwa odrębne badania, łączy je jednak tak naprawdę dość podobny wniosek: elektroniczne papierosy mogą negatywnie oddziaływać na stan zdrowia jamy ustnej.

Reklama

Elektroniczne papierosy (zwane również e-papierosami) przez wielu ludzi uznawane są za bezpieczniejszą alternatywę dla tradycyjnych wyrobów tytoniowych – nie ma w nich w końcu typowych dla klasycznych papierosów substancji smolistych. Tak w rzeczywistości jest, jednakże aspekty dotyczące bezpieczeństwa stosowania e-papierosów tak naprawdę dopiero podlegają badaniom naukowym.

Uwagę wielu medyków zwraca to, że użytkownicy e-papierosów wprowadzają do swoich organizmów nie tylko nikotynę, ale i różne inne substancje chemiczne, takie jak chociażby aromaty. Okazuje się, że nie są one obojętne dla ludzkiego organizmu – nowe światło na aspekty dotyczące bezpieczeństwa stosowania e-papierosów rzucają wyniki badań przeprowadzone przez uczonych z Nowego Jorku i Kanady.

Wpływ e-papierosów na stan zdrowia jamy ustnej

Badania specjalistów z University of Rochester School of Medicine and Dentistry w Nowym Jorku skupiały się wokół wpływu nikotyny i aromatów, obecnych w płynach do e-papierosów, na stan zdrowia ludzkich dziąseł. Lekarzom udało się odkryć, że skutkiem inhalacji wymienionych substancji jest wyzwalanie w komórkach jamy ustnej uwalniania substancji o działaniu prozapalnym. Przez ten właśnie mechanizm dochodzić może do uszkodzeń dziąseł, prowadzących do różnych schorzeń przyzębia.

Inne prace przeprowadził zespół uczonych z Faculty of Dental Medicine na Uniwersytecie Laval w Kanadzie. Tamtejsi specjaliści przygotowali specjalne komory, w których umieszczali oni materiał w postaci komórek nabłonka jamy ustnej. Aby jak najlepiej odwzorować warunki naturalne, wspomniane komórki umieszczone były w płynie przypominającym ślinę. Następnie do komory wprowadzano wielokrotnie opary z e-papierosów. Poszczególne komory poddawano takim działaniom przez jeden, dwa lub trzy dni.

Główną obserwacją kanadyjskich uczonych było to, że kultury komórkowe eksponowane na dym z e-papierosów cechowały się – w porównaniu do grupy kontrolnej – występowaniem wyjątkowo zwiększonego odsetka obumieranie komórek. W przypadku tych komór, w których komórki były po prostu w nich umieszczone i nie miały one styczności z e-papierosami, wskaźnik śmierci komórek sięgał około dwóch procent. Obumieranie komórek było zdecydowanie większe w innych kulturach – w tych, w których dym e-papierosowy miał z nimi styczność przez jedną dobę, zginęło 18% komórek, z kolei w tych, gdzie ekspozycja trwała 3 dni, odsetek ten wynosił aż 53%. Obumieranie komórek w jamie ustnej jest zjawiskiem wysoce niepożądanym. Wynika to z tego, że skutkiem tych zjawisk może być zwiększenie zagrożenia zarówno infekcjami tej okolicy ciała, ale i chorobami przyzębia czy nawet nowotworami jamy ustnej.

Opisane powyżej badania stanowią zapewne tylko wstęp – ze względu na wciąż narastającą popularność e-papierosów, coraz więcej lekarzy podejmuje się oceny ich wpływu na ludzkie zdrowie. Już na bazie dotychczas odkrytych zależności można jednak wysunąć jeden wniosek – e-papierosy całkowicie bezpieczne po prostu nie są.

 

Reklama
(0)
Komentarze