Zaloguj
Reklama

Mity na temat koronawirusa

Mity na temat koronawirusa
Fot. Pantherstock
(5)

COVID-19, obecnie powszechnie znany jako koronawirus, rozprzestrzenił się z Wuhan w Chinach na wszystkie kontynenty na Ziemi za wyjątkiem Antarktydy. Na tę chwilę liczba zakażonych osób na świecie przekracza 250 tysięcy, a gdy tylko w mediach pojawia się słowo pandemia, wśród ludzi zaczyna szerzyć się strach i panika. Wiąże się to niestety ze sporą ilością dezinformacji i nieprawdziwymi faktami na temat tego wirusa.

Reklama

W artykule przedstawione zostały najczęstsze mity, które obecnie krążą w mediach społecznościowych i nie tylko.

Musisz być z kimś przez 10 minut, aby zarazić się wirusem

Im dłużej ktoś przebywa z zarażoną osobą, tym większe jest prawdopodobieństwo nabycia wirusa, niemniej jednak zarażenie się jest możliwe w mniej niż 10 minut.

Zagrożenie zarażenia występuje tylko u osób starszych i młodzieży

Na COVID-19, podobnie jak inne koronawirusy, można zachorować w każdym wieku. Jednak najbardziej narażone na zachorowanie są osoby starsze oraz te, u których występują inne choroby przewlekłe, m.in. choroby serca, płuc czy cukrzyca. Jak dotąd większość przypadków zachorowań dotyczyła dorosłych, ale nie znaczy to, że dzieci są na niego odporne. Naukowcy przeprowadzili badanie, na podstawie którego przyjęto wstępną tezę mówiącą o tym, że dzieci są równie podatne na zarażenie, ale ich objawy są zwykle mniej dotkliwe. Według oficjalnych informacji potwierdzono już pierwsze przypadki zarażenia koronawirusem wśród dzieci. Zarażone zostało także niemowlę.

Wszyscy zarażeni COVID-19 umierają

To stwierdzenie jest nieprawdziwe. COVID-19 powoduje zgon u niewielkiego odsetka ludzi. Szacunki są różne, ale śmiertelność wydaje się wynosić od około 1% do 4%. Naukowcy nadal opracowują dokładny wskaźnik umieralności, prawdopodobnie będzie on wielokrotnie wyższy niż w przypadku grypy sezonowej.

Koty i psy mogą rozprzestrzeniać koronawirusa

Obecnie niewiele jest dowodów na to, że SARS-CoV-2 może występować u kotów i psów. Jednak w Hongkongu pies o rasie szpic miniaturowy, którego właściciel miał COVID-19, zaraził się wirusem. Pies nie wykazywał żadnych objawów.

Naukowcy debatują o znaczeniu tego przypadku w kontekście epidemii.

fot. panthermedia

Musimy odróżnić prawdziwą infekcję od wykrycia obecności wirusa. Nadal uważam, że jest wątpliwe, czy ma to znaczenie dla wybuchu epidemii wśród ludzi, ponieważ większość globalnych epidemii spowodowana jest przenoszeniem się z ludzi na ludzi – mówi Jonathan Ball, profesor wirusologii molekularnej na University of Nottingham w Wielkiej Brytanii. Musimy dowiedzieć się więcej, lecz nie można wpadać w panikę  wątpię, że wirus może się rozprzestrzenić na innego psa lub człowieka. Prawdziwym motorem wybuchu epidemii są ludzie – dodaje naukowiec.

Piśmiennictwo
Reklama
(5)
Komentarze